Szczęście

Szczęście

niedziela, 21 lutego 2016

Krok w stronę kreatywności


Niedawno opowiadała mi znajoma nauczycielka z przedszkola, jakim ważnym doświadczeniem było pozostawienie dzieciom więcej niż zwykle czasu na swobodną zabawę. Grupa, naprawdę małych dzieci, zorganizowała przedstawienie teatralne dla swoich Pań. Były oczywiście dzieci, które mniej chętnie włączały się w zabawę, ale po zachętach inicjatorów też wzięły aktywny udział. Dzieci zadbały o wszystkie szczegóły: Panie dostały nawet program przedstawienia.

A mi towarzyszy wciąż pytanie, czy ciągle organizowanie czasu dzieciom jest odpowiedzią na ich rzeczywiste potrzeby? Czy nie uczymy w ten sposób bierności, ograniczamy naturalną tendencję do brania spraw w swoje ręce, możliwość podejmowania aktywności, dzięki której człowiek zaczyna wierzyć w siebie?

Przeglądając ostatnio oferty wakacyjne ośrodków nadmorskich zauważyłam tendencję do wzbogacania oferty o zajęcia z animatorami. Czy nawet na wakacjach rodzice potrzebują dodatkowych osób do zabawy z dziećmi? Czy dzieci mają trudność w organizowaniu samodzielnej zabawy w gronie nieznajomych rówieśników?

Jeśli dziecko przebywa w małej grupie rówieśniczej na co dzień, wolny czas spędza na zajęciach dodatkowych, bądź na zorganizowanych formach aktywności czy będzie w stanie nauczyć się wiele o swoich możliwościach, nauczyć mechanizmów radzenia w sytuacjach wymagających samodzielnej aktywności, kreatywności?

Dzieci potrzebują swobody i zabawy. Tendencja do organizowania całej rzeczywistości rodziców wokół zajęć dodatkowych ogranicza możliwość rozładowywania emocji w naturalny sposób. Unikanie konfliktów w sytuacjach rówieśniczych, czy nawet nudy zatrzymuje naturalną równowagę.
Bądźmy świadomymi rodzicami. Można zacząć od stworzenia jednego "nudnego" popołudnia w tygodniu. Już dziś wybrać dzień, gdy można wcześniej skończyć pracę, pójść na spacer, porozmawiać, poleżeć na dywanie z dzieckiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz